Kategorie
Prawo dla biznesu Prawo umów

Zabezpieczenie inwestycji w start-up

Czym jest start-up?

Startup (również start-up) stanowi nowoutworzone przedsiębiorstwo, względnie – tymczasową strukturę organizacyjną, której celem jest odnalezienie modelu biznesowego zapewniającego osiągnięcie jak najwyższych zysków. Podstawowymi cechami startupów są: krótkotrwałość ich istnienia, innowacyjność i ukierunkowanie na wykorzystanie nowoczesnych technologii oraz – co najważniejsze, stosunkowo wysokie ryzyko biznesowe związane z uczestnictwem w tego typu przedsięwzięciu.

Jak chronić pomysł i know-how?

Tym, co w pierwszej kolejności może przesądzić o sukcesie danego przedsięwzięcia jest pomysł i know-how w zakresie jego realizacji. Unikalna wiedza i plan/koncepcja prowadzenia biznesu są dobrami niematerialnymi, niemniej cechuje je najwyższy ciężar gatunkowy, gdyż stanowią one nieodzowny i konieczny warunek sukcesu całości zamierzenia biznesowego. Utrzymanie kontroli nad wdrożeniem pomysłu biznesowego i zachowanie go na odpowiednim poziomie „dyskrecji” pozostaje więc podstawowym wyzwaniem stającym przed autorem każdej koncepcji biznesowej.

Poszukiwanie inwestorów – osób i podmiotów dysponujących kapitałem, umożliwiającym realizację zamierzenia biznesowego, musi wiązać się z koniecznością prowadzenia rokowań i rozmów na tematy związane z przystąpieniem do danego przedsięwzięcia. Podstawowym narzędziem umożliwiającym ochronę biznesowego pomysłu i know-how przed jego ujawnieniem lub wyzyskaniem przez nierzetelnego partnera biznesowego, może być umowa o zachowaniu poufności. Umowne uregulowanie obowiązku dochowania tajemnicy biznesowej, zabezpieczonego np. powinnością zapłaty kary umownej w przypadku jego naruszenia, niejednokrotnie może okazać się mechanizmem odstraszającym w dostatecznym stopniu przed przejawami nieuczciwości kontraktowej. 

Jak chronić start-up?

Idąc dalej, nie można pominąć konieczności zabezpieczenia inwestycji startup’owej jako całości – tzn. jako przedsięwzięcia, które finalnie ma przynieść jego uczestnikom zysk i chronić ich przed skutkami działania nieuczciwych kontrahentów.  Odpowiednie i wstępne mechanizmy ochronne mogą zostać zawarte w liście intencyjnym. Stanowi on ogólny zarys ustaleń stron, deklarujących, że w niedalekiej przyszłości zawrą docelową umowę inwestycyjną – dokument obejmujący postanowienia regulujące kompleksowo poszczególne etapy realizacji przedsięwzięcia, nie tylko pod względem prawnym, ale przede wszystkim pod kątem jego ekonomicznych skutków. Zależnie od docelowej formy prawnej startup’u, umowa inwestycyjna może być powiązana z innymi dokumentami o istotnej doniosłości prawnej np. z umową spółki. Kompatybilność wszystkich z ww. dokumentów stanowi czynnik przesądzający o czytelności zasad realizacji zamierzenia. Dbałość o zgodność przyjętych rozwiązań na wszystkich etapach działalności biznesowej i ujęcie w ich treści odpowiednich zabezpieczeń, może dać gwarancję nie tylko bezpieczeństwa prawnego, ale także sukcesu biznesowego.

adwokat Piotr Kałużny

Kategorie
Prawo dla biznesu Prawo umów

Zbycie „udziałów” w spółce komandytowej – krok po kroku

Niniejszy artykuł dotyczy ściśle zagadnienia zbycia „udziałów” w spółce komandytowej. Niemniej, można go odnosić do podobnych sytuacji związanych z działalnością pozostałych rodzajów spółek osobowych. Porządek prawny poszczególnych ze spółek osobowych rządzi się bowiem zasadniczo niezwykle zbliżonymi regułami (z pewnymi odmiennościami).

 

„Udział” w spółce komandytowej

Wspólnikom uczestniczącym w spółkach komandytowych (komplementariuszom i komandytariuszom) nie przysługują udziały w potocznym rozumieniu tego słowa. Każdy z nich posiada „ogół praw i obowiązków wspólnika”. Takie też określenie należy uznawać za jedyne poprawne, a przy tym – wynikające z przepisów prawa handlowego.

 

Krok 1 – umowa spółki

Przeniesienie (zbycie) ogółu praw i obowiązków wspólnika w spółce komandytowej jest możliwe pod warunkiem, że umożliwia je umowa spółki. Jeżeli umowa spółki nie zawiera w tym względzie żadnych postanowień lub przenoszenia wprost zakazuje – konieczna będzie uprzednia zmiana umowy. Jej przeprowadzenie wymaga zgody wszystkich wspólników i zachowania formy aktu notarialnego.

 

Krok 2 – zgoda wspólników

Zasadniczo do przeniesienia ogółu praw i obowiązków wspólnika w spółce komandytowej konieczne jest uzyskanie wyłącznie pisemnej zgody wszystkich wspólników. Oczywiście umowa spółki może wprowadzać w tym zakresie rozwiązania o łagodniejszym, ale także i ostrzejszym rygorze. Przykładowo – umowa spółki może przewidywać prawo pierwokupu lub pierwszeństwa nabycia ogółu praw i obowiązków przez pozostałych wspólników, bądź specjalne warunki, którym transakcja przeniesienia musi odpowiadać.

Zgoda wspólników może zostać udzielona zarówno przed zawarciem umowy przenoszącej ogół praw i obowiązków wspólnika, jak i po jej podpisaniu. W drugim wypadku umowa odniesie skutek dopiero od momentu wyrażenia zgody przez wspólników.

 

Krok 3 – akt przeniesienia

Umowa przeniesienia ogółu praw i obowiązków wspólnika (np. umowa sprzedaży, darowizny) zasadniczo nie wymaga formy szczególnej (nie wymaga zwłaszcza formy aktu notarialnego). Może być zawarta w formie pisemnej. Jeżeli umowa spółki została zawarta przez Internet (S24), to również sprzedaż ogółu praw i obowiązków w spółce może zostać dokonana w ten sposób. Oświadczenia zbywcy i nabywcy wymagają w takiej sytuacji opatrzenia kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym. 

 

Odpowiedzialność byłego wspólnika

W przypadku przeniesienia ogółu praw i obowiązków za zobowiązania byłego wspólnika związane z uczestnictwem w spółce i zobowiązania tej spółki odpowiadają solidarnie – były wspólnik oraz wspólnik przystępujący do spółki.

 

adwokat Piotr Kałużny

Kategorie
Prawo dla biznesu Prawo umów

Noworoczna nowelizacja. Przedsiębiorca o prawach konsumenta

Z początkiem Nowego Roku – od dnia 1 stycznia 2021 roku zacznie obowiązywać daleko idąca nowelizacja przepisów Kodeksu cywilnego oraz ustawy o prawach konsumenta. Zmienione przepisy (przede wszystkim art. 385(5), art. 556(4), art. 556(5) oraz art. 576(5) Kodeksu cywilnego) będą adresowane w pierwszej kolejności do osób fizycznych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (jednoosobowych przedsiębiorców) oraz ich kontrahentów. Na ich mocy jednoosobowi przedsiębiorcy uzyskają status prawny zbliżony do pozycji zajmowanej przez konsumentów. Zmiany odnosić się będą do umów pozostających w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą jednoosobowego przedsiębiorcy, jeżeli transakcje te nie będą posiadały charakteru zawodowego dla przedsiębiorcy-osoby fizycznej.

W przypadku gdy umowa nie będzie wiązała się z działalnością zawodową jednoosobowego przedsiębiorcy (np. zakup firmowego telefonu komórkowego przez księgowego), to taki przedsiębiorca będzie mógł w relacji do kontrahenta (np. sprzedawcy) korzystać z uprawnień konsumenckich – np. dotyczących rękojmi, klauzul niedozwolonych oraz odstąpienia od umowy (z uwzględnieniem wyjątków). Fakt, że umowa nie ma dla jednoosobowego przedsiębiorcy charakteru zawodowego ma wynikać w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez taką osobę działalności, wskazanego w CEiDG (według kodów PKD). Charakter zawodowy umowy oznacza, że dana transakcja dotyczy świadczonych przez przedsiębiorcę usług czy sprzedaży towarów. 

Przedmiotowa nowelizacja będzie nie lada wyzwaniem dla przedsiębiorców świadczących sprzedaż towarów i usług dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Należy mieć nadzieję, że noworoczna zmiana przepisów nadmiernie nie zdestabilizuje realiów polskiego biznesu.

 

adwokat Piotr Kałużny

                                                                           

Kategorie
Prawo dla biznesu Prawo umów

E-Zakupy

Ostatnie miesiące przyniosły gwałtowny wzrost liczby zakupów dokonywanych z wykorzystaniem sieci. Unity Group szacuje, że wartość handlu elektronicznego w Polsce może przekroczyć rekordowe 100 mld zł już w 2020 roku, a do 2025 roku będzie rosła co najmniej o 20% – „Obserwując trendy sprzedaży online w marcu i kwietniu 2020 u naszych obecnych klientów, szacujemy, że w 2020 r. polski e-commerce osiągnie wartość w przedziale 100-120 mld zł, a jego roczna dynamika w najbliższych latach przekroczy 20%” (źródło: https://www.money.pl/gielda/unity-group-e-commerce-w-polsce-moze-przekroczyc-100-mld-zl-w-tym-roku-6507248780777089a.html) 

E-zakupy cechuje powszechna dostępność i szybkość. Podstawowa zaleta zakupów w sieci to ich ogromna wygoda. Transakcje odbywają się zazwyczaj bezgotówkowo, a produkty są dostarczane bezpośrednio pod drzwi lub do wybranego punktu odbioru. Niemniej, tak jak z każdą dziedziną życia, tak i e-zakupy  regulowane się przez szczególne normy prawne. Ich celem jest przede wszystkim ochrona praw konsumentów i temu właśnie zagadnieniu poświęcony będzie niniejszy artykuł.

Prawa konsumenta związane z zakupami w sieci zostały uregulowane w ustawie – jakżeby mogło być inaczej – ustawie o prawach konsumenta. Zgodnie z brzmieniem przepisów tej ustawy, zakupy w Internecie traktowane są jako sprzedaż na odległość, tzn. sprzedaż bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość.

Konsumentowi, który dokonał zakupów w ten właśnie sposób i zapłacił cenę przekraczającą kwotę 50,00 zł, przysługuje prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni – bez podawania przyczyny. Odstąpienie następuje poprzez złożenie sprzedającemu oświadczenia, brzmiącego według wzoru np. „niżej podpisany, dnia takiego a takiego, w miejscowości takiej a takiej, odstępuję od umowy numer ……………………..”.

Sprzedający w terminie do 14 dni od otrzymania powyższego oświadczenia, ma obowiązek zwrócić kupującemu zapłaconą cenę oraz poniesione przez kupującego koszty dostawy. Sprzedający może wstrzymać się ze zwrotem płatności do chwili otrzymania towaru z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jego odesłania, chyba że sam zadeklarował iż towar odbierze.

Kupujący, który skorzystał z prawa odstąpienia ma obowiązek zwrócić zakup w terminie 14 dni od dnia, w którym odstąpił od umowy. Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu zakupu. Należy pamiętać, że kupujący ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości zwracanego towaru, na skutek korzystania z niego. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, gdy użycie zakupu było niezbędne dla sprawdzenia np. tego, czy zakupione urządzenie prawidłowo działa.

Ustawa o prawach konsumenta przewiduje szereg wyjątków od powyższych reguł – wyjątkami jest np. sprzedaż w sieci, dotycząca zakupów na miarę lub na zindywidualizowane zamówienie, zakupów rzeczy ulegających szybkiemu zepsuciu, zakupów określonych grup napojów alkoholowych, zakupów nagrań dźwiękowych lub wizualnych albo programów komputerowych dostarczanych w opakowaniach.

Życzę rozważnych i udanych zakupów w sieci!

 

adwokat Piotr Kałużny

                                                                           

Kategorie
Biznes Prawo dla biznesu Prawo umów

Umowy mieszane w działalności gospodarczej

W działalności podmiotów gospodarczych powszechnie wykorzystuje się umowy łączące elementy stypizowanych umów nazwanych takich jak np. umowa sprzedaży, umowa o dzieło, umowa użyczenia, umowa przewozu. Określa się je mianem „umów mieszanych”. Mnogość możliwości łączenia różnego rodzaju umów nazwanych wyznaczana jest granicami swobody umów (art. 3531 kc). W związku z powyższym może nasunąć się jednak fundamentalne pytanie – jakie przepisy należy stosować do realizacji i rozstrzygania ewentualnych sporów powstałych na gruncie umów mieszanych?

Odpowiedź na powyższe pytanie nie jest oczywiście prosta. Determinują ją indywidualne uwarunkowania danego przypadku. Zasadniczo rozstrzygającą powinna być każdorazowa wykładnia każdej umowy i ustalenie, czy i jaki z jej elementów ma w jej ramach charakter przeważający. Jak bowiem podaje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 stycznia 2012 roku (sygn. akt IV CSK 201/11), W podejmowanych w piśmiennictwie próbach rozstrzygnięcia tej kwestii wskazuje się na sytuację, gdy w umowie mieszanej wyraźnie przeważa pewien rodzaj świadczenia a jedynie świadczenia uboczne mają inny charakter. Wówczas za trafne uznaje się zastosowanie przepisów dotyczących umowy nazwanej głównego typu (podobnie Sąd Najwyższy wyroku 5 z dnia 14 stycznia 2010 r. sygn. akt IV CSK 319/09, nie publ.; zob. też co do kategorii umów mieszanych uchwałę z dnia 9 grudnia 2010 r., III CZP 104/10, OSNC 2011/7-8/79; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2000 r., II CKN 287/00, nie publ.). 

Jeżeli zatem w przedmiotowej dla danej sytuacji umowie przeważają elementy konkretnej umowy nazwanej, zasadne jest stosowanie do całości postanowień tej umowy norm właściwych dla umowy dominującej w konkretnym stosunku. Gdyby w ramach stosunku kontraktowego doszło jednak do równomiernego połączenia elementów umów, tak że nie nie byłoby możliwe wyróżnienie składowych dominujących, to do każdego z zobowiązań powinny znaleźć zastosowanie przepisy dotyczące konkretnego rodzaju zobowiązania

Ostatecznie o możliwości zastosowania właściwych przepisów prawa powszechnego zdecyduje każdorazowo indywidualna wykładnia umowy. Jak wyjaśnia bowiem Sąd Najwyższy w cytowanym wyroku – Z tych przyczyn przy rozstrzyganiu sporów dotyczących umów nietypowych, sąd musi dokładnie badać ich cechy oraz ustalić, na czym dokładnie polegają w danym przypadku świadczenia stron.

 

adwokat Piotr Kałużny

                                                                           

Kategorie
Prawo dla biznesu Prawo umów

Koronawirus na siłowni

Przedłużający się okres obowiązywania ograniczeń związanych z funkcjonowaniem siłowni, jest niezwykle dokuczliwy nie tylko dla przedsiębiorców z branży fitness, ale także (a może przede wszystkim) dla konsumentów korzystających z tej formy spędzania wolnego czasu. Poniżej zamieszczam link do artykułu opubilkowanego w ostatnim czasie na łamach portalu Wirtualna Polska. Został on w całości poświęcony sytuacji konsumentów w dobie obowiązywania zakazu działania siłowni i wyłączenia możliwości korzystania z wykupionych karnetów. Mam przyjemność być autorem opinii prawnej zawartej w treści artykułu. Zachęcam do lektury.

https://m.sportowefakty.wp.pl/fitness/881396/rozwiazanie-umowy-przedluzenie-karnetu-vouchery-klienci-silowni-nie-musza-sie-ob?fbclid=IwAR0NQwEyeRkPat-yUGemCsvtoQ9rWn_pWYNzLOyUSPPBsN-lqzfu6KX2PA0

 

adwokat Piotr Kałużny