Kategorie
Sprawy "frankowe"

Sąd Najwyższy po raz kolejny po stronie „frankowiczów”

Niebawem, bo dnia 25 marca 2021 roku, Sąd Najwyższy podejmie uchwałę, mającą na celu rozstrzygnięcie podstawowych wątpliwości związanych z orzekaniem w przedmiocie tzw. kredytów „frankowych”. Zgodnie z zapowiedziami, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego dnia 29 stycznia 2021 roku wystąpiła z wnioskiem o wypowiedzenie się przez skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego względem zagadnień prawnych dotyczących tematyki kredytów denominowanych i indeksowanych w walutach obcych. Uchwała całej izby cywilnej Sądu Najwyższego będzie miała moc zasady prawnej. Przede wszystkim jednak – uchwała prawdopodobnie rozstrzygnie i wyjaśni podstawowe wątpliwości i rozbieżności, które na kanwie wyroków sądowych ujawniają się przy okazji orzekania w sprawach z udziałem „frankowiczów”.

W okresie pewnego rodzaju oczekiwania na podjęcie powyższej uchwały, Sąd Najwyższy w dniu dzisiejszym w sprawie o sygn. akt III CZP 11/20 udzielił odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku uznania umowy kredytu indeksowanego za nieważną na skutek zawarcia w niej klauzul abuzywnych, kredytobiorca może skutecznie domagać się od banku zwrotu świadczenia w postaci rat kapitałowo-odsetkowych zapłaconych w walucie polskiej lub w walucie obcej, w sytuacji gdy nie doszło do zwrotu przez kredytobiorcę wypłaconej przez bank kwoty kredytu w nominalnej wysokości. Sąd Najwyższy na tak postawione pytanie odpowiedział pozytywnie dla kredytobiorców, opierając się na zastosowaniu teorii tzw. dwu kondykcji. Teoria ta zakłada, że w przypadku stwierdzenia, iż świadczenie kredytobiorcy zostało spełnione nienależnie (na podstawie abuzywnego postanowienia umownego), świadczenie to podlega zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Oznacza to, że w przypadku uznania umowy „frankowej” za nieważną (skutkiem abuzywności jej postanowień) kredytobiorca może domagać się zwrotu całości uregulowanych rat, niezależnie od tego czy kredyt został przez niego spłacony (uwzględniając oczywiście również ramy przedawnienia – przyp. autor). Sąd w takiej sytuacji nie może dokonywać niejako automatycznego potrącenia niespłaconej części kredytu z roszczeniem kredytobiorcy.

Powyższe rozstrzygnięcie – niezwykle korzystne dla kredytobiorców frankowych – powinno być poczytywane za pomyślną „wróżbę” przed podjęciem przez Sąd Najwyższy tak ważnej uchwały, o której mowa na wstępie.

 

adwokat Piotr Kałużny